archiwum.glosmilicza.pl

:: Manifestacja w obronie wolnych mediów
Wiadomość dodana przez: jsl (2021-12-23 10:05:34)

Po tym jak posłowie większości rządowej niespodziewanie przyjęli nowelizację ustawy medialnej, potocznie nazywaną „lex TVN” w niedzielę 19 grudnia w ponad stu miastach Polski doszło do protestów. Milicką manifestację w obronie wolnych mediów zorganizowało znane z działania na rzecz praw kobiet Stowarzyszenie Myślmy. Razem z członkami stowarzyszenia i grupą kilkudziesięciu mieszkańców wziął w niej udział burmistrz Piotr Lech.

Na zdjęciu: W manifestacji udział wzięło kilkudziesięciu mieszkańców, którzy przynieśli własne transparenty



Nowelizacja ustawy medialnej została przyjęta przez Prawo i Sprawiedliwość oraz sprzyjających rządowi posłów w sierpniu tego roku.. Zmiana zakładała, że właścicielami mediów w Polsce nie mogą być osoby, ani firmy spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, czyli Unii Europejskiej, Norwegii, Islandii i Liechtensteinu. Uderzało to bezpośrednio w telewizję TVN, należącą do amerykańskiej grupy Discovery i umożliwiało nieprzedłużenie koncesji stacjom tej sieci, dlatego krytycy nazwali ustawę „lex TVN”. Przyjęcie nowelizacji doprowadziło do masowych protestów, wyjścia z koalicji rządowej Porozumienia Jarosława Gowina i ochłodzenia relacji dyplomatycznych pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, więc po jej nieprzyjęciu przez opozycyjny Senat, PiS wstrzymało dalsze prace nad ustawą. Jednak w piątek 17 grudnia rządząca partia niespodziewanie odrzuciła veto Senatu. 
Podobnie jak w sierpniu, uchwalenie „lex TVN” wywołało protesty w ponad stu miastach Polski, także w Miliczu. Lokalną manifestację w niedzielę 19 grudnia na milickim rynku zorganizowało Stowarzyszenie Myślmy z prezesem Zbigniewem Drzewieckim na czele. Pojawił się na niej burmistrz Piotr Lech, który dotychczas osobiście rzadko angażował się w uliczne protesty. – Przyszedłem tutaj, bo braku wolności słowa niestety doświadczyłem we własnym życiu. Kiedy w 1989 roku uczestniczyłem w ruchu Solidarność, to właśnie przywrócenie tej wolności było jednym z naszych głównych postulatów – powiedział nam burmistrz. 
Poza nim na manifestacji pojawili się między innymi: przewodniczący milickiej PO radny Rady Powiatu Marek Sierpiński, Daniel Misiek z Nowej Lewicy, znana z protestów w obronie praw kobiet Beata Jarczewska czy lekarz i członek Myślmy Waldemar Łakiewicz. Chociaż padał deszcz i wiał mroźny wiatr, nie zabrakło też kilkudziesięciu mieszkańców, trzymających transparenty z napisami „wolne media”, „wolna polska” oraz logiem stacji TVN, które ktoś nieudolnie próbuje przemalować na „TVP”.
Protest otworzył i jako pierwszy zabrał głos Zbigniew Drzewiecki. – Nie godzimy się na to, co dzieje się w Polsce. Nie można zamykać kolejnych mediów. Po wykupie przez Orlen prasy lokalnej, rządzący zabierają się za telewizję TVN. Taką politykę prowadził Władimir Putin, a oni się na nim wzorują – mówił przez profesjonalny megafon. Następnie wypowiedział się burmistrz. – To nie jest dobry dzień, ale widząc was tutaj, czuję nadzieję. Nie możemy dać sobie wmówić, że ktoś wie lepiej, co mamy robić, z kim się spotykać i jaką telewizję oglądać. Wybór to podstawowa wolność obywatelska i prawo każdego człowieka, dlatego musimy go bronić – przekonywał Piotr Lech. Na rynku przemawiali jeszcze Waldemar Łakiewicz, Beata Jarczewska i Daniel Misiek, który przedstawił temat wolnych mediów z punktu widzenia młodych osób, rozważających emigrację z Polski.
Następnie demonstranci okrążyli odbywający się w tym czasie na rynku świąteczny jarmark i zachęcali jego uczestników, aby się do nich przyłączyli. – Kaczyński odwołał święta. Chce wam wyłączyć telewizję – krzyczał przez megafon Zbigniew Drzewiecki. Przy dźwiękach antyrządowych haseł „Precz z kaczorem dyktatorem” i buntowniczych piosenek jak „Mury” czy „Kocham wolność” manifestacja ruszyła ulicami Wrocławską, 3 Maja i Waresiaka. Jej uczestnicy szli jezdnią, a nad bezpieczeństwem ruchu czuwali policjanci w oświetlonych radiowozach. 
Ostatecznie marsz dotarł na Skwer Praw Kobiet przed Urzędem Miasta, czyli w miejsce symboliczne dla milickich protestów. Tam zgromadzenie dobiegło końca. – Dziękuję, że pomimo deszczu i grudniowego czasu tutaj przyszliście. Inni też mają dość, ale się boją, przygotowują święta i ostatecznie zostają w domu. Mam nadzieję, że przyjdą następnym razem, bo wątpię, żeby to było nasze ostatnie spotkanie – zakończył manifestację Zbigniew Drzewiecki. Po tych słowach protestujący się rozeszli.
Aktualnie nowelizacja ustawy medialnej trafiła do prezydenta. Andrzej Duda może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Ewentualny podpis automatycznie oznaczałby wejście nowego prawa w życie, stąd fala protestów. Ponadto zarząd telewizji TVN zaapelował do prezydenta, aby skorzystał z prawa veta. Pod petycją w tej sprawie podpisały się już ponad dwa i pół miliona obywateli. Na podjęcie decyzji Andrzej Duda ma 21 dni.



adres tej wiadomości: archiwum.glosmilicza.pl/news.php?id=5738