archiwum.glosmilicza.pl

:: PGK przejmuje ZUK Milicz
Wiadomość dodana przez: jsl (2021-09-16 09:49:47)

Zakład Usług Komunalnych w Miliczu będzie funkcjonował w obecnej formule tylko do końca tego roku. Od 1 stycznia 2022 r. przestanie istnieć, a jego pracownicy przejdą do spółki kanalizacyjnej PGK „Dolina Baryczy”, która należy do gmin Milicz, Żmigród i Cieszków.

Wniosek o zlikwidowanie Zakładu Usług Komunalnych w Miliczu, który obecnie jest jednostką budżetową gminy Milicz, i włączeniu go do spółki PGK przedłożył radnym burmistrz Piotr Lech i na nadzwyczajnej sesji 13 września Rada Miejska większością głosów taką decyzję podjęła.
Z dniem 1 października ZUK zostanie postawiony w stan likwidacji, a ostateczna likwidacja zakładu nastąpi 31 grudnia tego roku. Wszyscy pracownicy obecnego ZUK przejdą do spółki PGK. Do PGK przekazany zostanie też cały majątek ZUK-u na podstawie stosownych umów cywilno-prawnych. Gmina przejmie natomiast wszystkie należności i zobowiązania zlikwidowanego ZUK-u.

Oszczędzą 1 mln zł?
O koncepcji likwidacji ZUK i włączenia go do spółki PGK radni Rady Miejskiej w Miliczu debatowali na posiedzeniu komisji budżetowej 9 września oraz na sesji 13 września. Koncepcję tę przedstawiał radnym jej autor – prof. dr hab Marcin Wierzbiński z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
Jego zdaniem likwidacja ZUK-u i włączenie go do spółki PGK przyniesie wiele korzyści, w tym zwiększenie zdolności kredytowej i leasingowej spółki PGK, racjonalność wydatkowania pieniędzy np. na budowę przyłączy i sieci wodno-kanalizacyjnej, a także samodzielność w staraniu się o dofinansowanie z zewnątrz. Włączenie ZUK-u do spółki PGK ma dać też oszczędności w utrzymaniu administracji obu jednostek, gdyż planowana jest likwidacja 7 etatów – 1 etat dyrektora, 2 etaty w rozliczeniach, 2 etaty w księgowości i finansach, 1 etat w kadrach i płacach oraz 1 etat w dziale administracyjno-gospodarczym. Obecnie ZUK zatrudnia pracowników na 73,35 etatach, a spółka PGK na 51 etatach; po połączeniu łączna liczba etatów spadnie ze 124,35 do 117,35. Oszczędności w wyniku włączenia ZUK-u do spółki PGK mają według wnioskodawców wynieść ponad 1 mln zł rocznie.
– Jeśli dwie instytucje wykonują podobne zadania, to nie jest to efektywne zarządzanie. W dążeniu do optymalizacji zasobów i oszczędności kosztów normalnym działaniem jest łączenie takich instytucji – argumentował podczas dyskusji na sesji burmistrz Piotr Lech, który podkreślał, że w innych gminach w 99 proc. przypadków wodociągi i kanalizacja podlegają pod jedną gminną spółkę. – Konsolidacja nie pociągnie negatywnych efektów pracowniczych. W piśmie do związków zawodowych dajemy gwarancję dalszej pracy wszystkim pracownikom ZUK. Jest też gwarancja, że przekształcenie nie odbije się negatywnie na ich wynagrodzeniu. Pracownicy nie stracą na przekształceniu ani złotówki – zapewniał burmistrz.
Prezes spółki PGK Sabina Misiak poinformowała natomiast, że w PGK z powodu przejścia na emeryturę lub zwolnień jest obecnie 5 wolnych stanowisk pracy, które obejmą pracownicy ZUK. Prezes Misiak informowała również radnych, że prowadzi z dyrektorem Dąbrowskim rozmowy na temat struktury organizacyjnej PGK po połączeniu obu zakładów. Pozytywnie o włączeniu ZUK-u do spółki PGK mówił także dyrektor ZUK Mariusz Dąbrowski. 

Zlecenia z wolnej ręki
Spośród radnych najwięcej uwag do połączenia ZUK-u i PGK miał Andrzej Nestoruk, który sceptycznie odniósł się do wyliczonej kwoty 1 mln zł oszczędności, jakie ma przynieść likwidacja ZUK i włączenie go do spółki PGK. Jak mówił, oszczędności będą niższe, a efekt uzyskania oszczędności zostanie rozłożony w czasie. Radny Nestoruk dopytywał się też, jak będą wyglądać rozliczenia pomiędzy gminą a spółką PGK za realizację zadań, które do tej pory wykonywał ZUK, m.in. za bieżące remonty gminnych dróg, utrzymanie czystości w gminie itp. Do tej pory bowiem ZUK otrzymywał od gminy na te zadania roczną dotację. W odpowiedzi prezes Misiak poinformowała, że gmina będzie przekazywała zlecenia spółce PGK bezprzetargowo, z wolnej ręki, na co zezwala prawo. Natomiast wiceburmistrz Łukasz Rokita dopowiedział, że gmina nie będzie przekazywać PGK dotacji, jak robiła to na rzecz ZUK, lecz będzie jej zlecać określone zadania i będzie jej płacić dopiero za wykonaną pracę.
Tu radny Nestoruk zauważył, że za te same prace gmina po połączeniu płacić będzie spółce PGK więcej, niż ZUK-owi. Jak argumentował, ZUK wykonuje zadania zlecone przez gminę po kosztach, nie stosując żadnych narzutów, natomiast spółka PGK będzie musiała na nich zarabiać, więc będzie doliczać zysk dla siebie, a na dodatek przy wystawianiu gminie faktur za wykonane zadania doliczać będzie też podatek VAT. – Obawiam się, że jak teraz dawaliśmy ZUK-owi 2,5 mln zł na dane zadanie, to spółce PGK za tę samą robotę zapłacimy 3 mln zł – przestrzegał radny Nestoruk. Prof. Wierzbiński stwierdził jednak, że wycena PGK za poszczególne zadania powinna być zbliżona do kosztów ZUK-u.

ZUK jest marką
Radny Stanisław Kuśnierz podczas komisji i sesji przyznał, że decyzja o formalnym zlikwidowaniu ZUK jest dla niego bardzo trudna. Jak przypomniał, w przeszłości Rada Miejska dokapitalizowała zakład i dziś ZUK jest w gminie Milicz marką. Radny dodał, że wolałby, aby to ZUK przejął PGK, a nie na odwrót. W odpowiedzi prof. Wierzbiński wyjaśniał, że podział spółki PGK na trzy spółki poszczególnych gmin i wcielenie milickiej części do nowej spółki ZUK jest nieracjonalne. Jak mówił, na przeszkodzie stoi przed wszystkim niespłacony przez spółkę PGK kredyt w kwocie ok. 24,9 mln zł, który również musiałby być rozdzielony na trzy nowo powstające spółki, a na to nie zgodzi się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, który ten kredyt udzielił. – Ten proponowany przeze mnie wariant jest najlepszy i najbardziej bezpieczny dla gminy Milicz. Majątek wodociągowy zostanie wydzierżawiony spółce PGK i będzie pozostawał własnością gminy Milicz – zapewniał prof. Wierzbiński.
Radna Alicja Szatkowska stwierdziła z kolei, że jej zdaniem sprawa włączenia ZUK do PGK ma drugie dno, gdyż musi być jakiś powód, że swojego majątku wodociągowego do spółki nie chcą przekazać gminy Żmigród i Cieszków. Prezes Misiak tłumaczyła w odpowiedzi, że obsługą wodociągów w gminie Żmigród zajmuje się tamtejsza spółka gminna oraz związek międzygminny, a w gminie Cieszków robi to sam Urząd Gminy.

Dodatkowe wydatki w PGK
Na komisji prezes Misiak mówiła, że dba o swoich pracowników, wysyłając ich na dodatkowe okresowe badania w Dolmedzie. Pracownicy PGK otrzymują też nagrody z okazji Dnia Pracownika Komunalnego oraz odbywają regularne szkolenia. Te dodatkowe wydatki nie spodobały się radnej Szatkowskiej, która stwierdziła, że są one opłacane z płatności mieszkańców za ścieki. – Części emerytów nie stać na zakup leków, ale za ścieki muszą zapłacić. I z tych ich pieniędzy pracownicy PGK studiują, mają premie i wyższe pobory niż w ZUK – wskazywała radna Szatkowska. Prezes Misiak odpowiedziała, że dodatkowe badania kosztują spółkę ok. 30-40 tys. zł w skali roku, ale że są one bardzo potrzebne, bo pracownicy PGK pracują w trudnych warunkach, np. w oczyszczalni ścieków. Jak mówiła prezes, podczas badań okresowych u dwóch pracowników wykryto choroby nowotworowe na bardzo wczesnym etapie, dlatego PGK nadal będzie takie badania finansować. S. Misiak podkreślała, że w studium wykonalności inwestycji kanalizacyjnej prognoza stawki za ścieki w gminie Milicz wynosiła 14 zł, a obecnie jest prawie o 4 zł niższa. – Zarząd mocno pilnuje przychodów i kosztów, by nie podnosić cen i kształtować taryfy na poziomie akceptowalnym społecznie – zapewniała prezes Misiak.
Za połączeniem ZUK i PGK argumentowała na sesji radna Halina Smolińska, stwierdzając, że jest to korzystne zarówno dla mieszkańców, jak i pracowników ZUK. Jak mówiła, mieszkańcy, chcąc uzyskać warunki podłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, po połączeniu obu jednostek będą otrzymywać je w jednym miejscu, a nie w dwóch firmach, jak ma to miejsce obecnie.
Natomiast radny Leszek Żuber sprzeciwiał się likwidacji ZUK, gdyż – jak mówił – Rada Miejska utraci tym samym kontrolę nad funkcjonowaniem wodociągów. Tu przypomniał, że spółka PGK nie może być kontrolowana przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej. Radna Dorota Folmer mówiła z kolei, że jest przeciwna likwidacji zakładu, który dobrze funkcjonuje. Tutaj radna podała przykład nieudanej jej zdaniem likwidacji gminnej przychodni PZZLA i jej włączenia w struktury spółki szpitalnej MCM.
Ostatecznie za przyjęciem uchwały w sprawie likwidacji ZUK było 13 radnych koalicyjnych: E. Bienkiewicz, S. Kuśnierz, W. Cerazy, A. Kubiak, A. Tutak, H. Smolińska, W. Świrkowicz, B. Szmigiel, A. Leszczyszyn, A. Przybylska, M. Łabaczuk, M. Owczarek i W. Wencek. Przeciw zagłosowało 7 radnych opozycji: P. Boliński, D. Folmer, A. Nestoruk, J. Janczura, A. Szatkowska, K. Makowiecka, L. Żuber. W sesji nie uczestniczył radny P. Czajkowski, który był jednak na czwartkowej komisji i tam w głosowaniu pozytywnie zaopiniował likwidację ZUK.
Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: archiwum.glosmilicza.pl/news.php?id=5715